Klub Ekologiczny Wyszków

Walory turystyczne Ziemi Wyszkowskiej

Jeden rzut oka na jakąkolwiek mapę Mazowsza i każdego zaciekawić musi fantazyjnie pokręcony bieg Bugu między Tuchlinem i Wyszkowem. To przecież podręcznikowy przykład meandrującej rzeki, żywa lekcja geografii. Jak to zobaczyć? Jak to wygląda?

Zatem, szybka decyzja i jazda w tym kierunku. Tylko uwaga! Wjeżdżając na "osiemnastkę" wpadasz w ciąg historycznych miejsc i wspomnień.

Warszawa Wileńska - i jedziemy do Wilna. Ile wspomnień, od Jagiełły do Rossy. Dalej, za Markami a przed Radzyminem - "Cud nad Wisłą". Do dzisiaj można zlokalizować miejsca, w których zatrzymała się bolszewicka nawała.

Obwodnica Radzymina ułatwi nam szybka jazdę w kierunku "Bramy Zielonych Płuc Polski" - tak nazywamy tu tereny Puszczy Kamienieckiej i Białej. Ale spróbujmy wjechać do Radzymina by spojrzeć i zadumać się nad zbiorowymi grobami Obrońców Warszawy 1920r.

Mówią, że w Polsce nie ma pomników Cypriana K. Norwida. Są i to nawet dwa - w Wyszkowie. Miejscowość Głuchy, brak ograniczenia prędkości, a tu dworek - do dziś zamieszkały - gdzie urodził się poeta. Nie zakłócajmy spokoju mieszkańcom, ale można zerknąć na fronton tego dworku zamykający piękną aleję starych drzew.

Zmieniamy nastrój. Drogowskaz Mostówka 2 km. Tu trzeba skręcić (wkraczamy na teren Nadbużańskiego Parku Krajobrazowego) by, choć zerknąć na mozolnie odrastający po pożarze las. Komisja Ochrony Przyrody przy Wojewodzie Mazowieckim uznała ten teren za posiadający walory rezerwatu. Zobaczysz tu wspaniały widok typowej, dla tego regionu, rzeźby terenu - wysokie wydmy na dużych płaskich powierzchniach sięgających do Lucynowa. I rośnie tu wiele gatunków storczyków (ochrona ścisła), a mącznica lekarska występuje tu jako jedno z największych skupisk w Polsce. Zobaczymy ją na terenie po spalonym lesie a także na obrzeżu a miejscami w głębi starego lasu.

Wracamy na osiemnastkę i tuż za przejazdem kolejowym w Lucynowie jesteśmy na skraju następnego terenu posiadającego walory rezerwatu. Wspaniały las olchowy, rosnący na podmokłym terenie, poprzecinanym wydmami, na których rośnie sosna a między nimi wspaniałe dęby. Spotkasz tu łosia, bobra a na dziki trzeba uważać by nie podejść ich zbyt blisko. Locha z młodymi może być groźna. W zimie, obejrzenie zimorodka polującego nad nie zamarzniętym strumieniem to wielka przyjemność. Jeżeli chcesz zobaczyć bobrze żeremie i ich tamy, to nie problem. Dotrzesz tam, bo jesteśmy na początku "traktu napoleońskiego" a przy nim właśnie "rządzą" bobry. Traktem tym można dojechać aż do Kamieńczyka, gdzie Liwiec wpada do Bugu, ale tylko rowerem. Jeżeli samochodem to tylko terenowym. Na wiosnę, na początku marca można już zobaczyć żurawie, a przy odrobinie szczęścia, ich toki. Niezapomniany widok i muzyka. Czarny bocian też tutaj mieszka. Jest trochę nieśmiały - nie jak, "nasz" biały. Żerując dobrze pilnuje żeby nie zbliżyć się do niego zbyt blisko. Najlepiej odpowiadają mu podmokłe łąki śródleśne, których tu wiele, i pobliskie nadbużańskie łęgi. Powszechnym widokiem są czyhające na wszystkich możliwych wywyższeniach myszołowy. A ile jest wrzawy gdy młode uczą się latać. Tylko trzeba poruszać się ostrożnie, maskować się w tle drzew i najważniejsze mieć dużo cierpliwości. W nagrodę można zobaczyć bitwę powietrzną - pustułka z jaskółką w szponach opędza się od walczących o wyzwolenie swego towarzysza. Cała sprawa kończy się szybko. Pustułka na najbliższym płocie oprawia z piór swój posiłek.

W pobliskiej wsi Fidest, rzucająca się w oczy, rzeźba plenerowa w drewnie. Pracujący tu warszawski rzeźbiarz chętnie zaprezentuje swoje prace.

Jeżeli zostanie nam trochę czasu po pobieżnym zapoznaniu się z terenem i zaplanowaniu następnej, może całodniowej tu wizyty, jedziemy do Wyszkowa. Z mostu na Bugu widzimy stojący na wysokiej skarpie kościół p.w. Św. Idziego. A jaki widok na nadbużańskie łąki!

W mieście znowu wracamy do historii, po posileniu się w jednej z wielu restauracji czy barów.

Niewątpliwą ciekawostką historyczną jest, że po trzecim rozbiorze Polski Wyszków znalazł się, na 12 lat, w granicach państwa Pruskiego, jego dzielnica - Latoszek należał do Austrii a Rosja sięgała do rzeki Liwiec.

Przy wybudowanym w 1793 r. kościele - w miejscu gdzie już w XI w. zbudowano pierwszy - ładnie utrzymana stara plebania. To tu, w sierpniu 1920 r. niedoszli "władcy" Dzierżyński, Marchlewski i Konn snuli plany rządzenia właśnie zdobywaną Polską. Stefan Żeromski opisał to w swoim reportażu „Na plebanii w Wyszkowie". Na szczęście nie pomieszkali tu zbyt długo, pozostawili jednak po sobie ślady. W Rybienku Leśnym zobaczysz pomnik z napisem "Tu zostali zamordowani dn.17.VIII.1920 przez czrezwyczajkę bolszewicką ś.p. ANTONI WOŁOWSKI ppor. Wojsk Polskich i sześciu nieznanych. Cześć ich pamięci".

Nieoficjalnym symbolem, prawie herbem miasta jest "obelisk Wazów". W pałacu, na terenie obecnego parku, w II połowie XVII wieku, przez kilka lat mieszkał biskup płocki Karol Ferdynand.Waza, który w 1655 zakończył w nim życie. Pamiątką po nim jest pomnik - obelisk. Bez trudu tu trafisz. Stoi tuż za nowym kościołem w pobliżu ładnego parku. W parku zaś pomnik Norwida. Jeżeli spytasz o liceum ogólnokształcące, a widać je z tego miejsca, to masz szansę, na przyszkolnym skwerze zobaczyć drugi pomnik C.K. Norwida. Jeżeli rozejrzysz się wokół, przed szkołą na placu (brzydkim, zabłoconym) zobaczysz ślady drogi o kocich łbach. To fragment starej, sięgającej XI wieku topografii Wyszkowa. Miasto ma też inne pamiątki. Obchodzi teraz przecie 500–lecie nadania praw miejskich, a pierwsze zapisy istnienia wsi Wyszkowo mają już ponad 800 lat.

Jak w każdym miasteczku Mazowsza, mieszkali tu żydzi. Po wojnie praktycznie nie pozostało po nich żadnych śladów. Kirkut zdewastowany doszczętnie. W 19XX odkryto, że podwórze budynku, gdzie kiedyś mieściła się siedziba Gestapo, wyłożone jest macewami. Powstał więc, staraniem władz miasta i diaspory żydowskiej, pomnik – cmentarz. Cmentarz ten położony jest na skarpie, na nadbużańskich łęgach.

Z wmurowanych tu tablic można dowiedzieć się, że Mordechaj Anielewicz, dowódca Powstania w Getcie Warszawskim urodził się w Wyszkowie.

Jesteś miłośnikiem muzyki i tańca? Jest okazja obejrzenia Dziecięcej Rewii „Sylaba". Spytaj w Domu Kultury o terminy występów. Nieczęsto występuje, ale widownia zawsze pełna a roztańczony i rozśpiewany zespół jest znany na Ukrainie, w Niemczech, Rosji, Czechach, Białorusi a we Włoszech jest stałym bywalcem. Ostatnio na Festiwalu Młodych Talentów w Trieście zdobył „Primo Premio". W Polsce, od 18 lat, zdobywa wszystkie możliwe nagrody na najważniejszych festiwalach młodzieżowych zespołów tanecznych. Który zespół jest lepszy? Sylaba czy Gawęda? Proszę – sprawdź. W lecie, przy okazji różnych imprez będziesz mógł posłuchać Młodzieżowej Orkiestry Dętej. Być zaproszonym na Paradę Pułaskiego to zaszczyt dla tego zespołu i jego opiekunów.

Jeżeli jesteś zainteresowany popływaniem po Bugu to jedziemy do Brańszczyka, tam można umówić się na wynajęcie kajaków, dowiezienie ich w uzgodnione miejsce i odebranie po skończonym spływie. Jeżeli zaplanujesz spływ jednodniowy, to zaczynaj w Tuchlinie, jeżeli 2 dniowy poproś o podwiezienie do Broku. Z mapy wyczytasz wszystkie potrzebne informacje o bezpiecznym spływie. W Szuminie znajdziesz miejsce do biwakowania. Tylko uwaga! Rzeka żyje. Kartografowie nie nadążają z nanoszeniem zmian jakie Bug wykonuje w swoim nurcie. Od 2 lat starorzecze w Szuminie ma już połączenie z głównym nurtem i tak mamy nową wyspę nie pokazaną na mapie. Jeżeli już będziesz tu odpoczywał na kempingu, zajrzyj do Rezerwatu Jegiel. Prawdziwa puszcza, matecznik. Rośnie tu świerczyna na torfie.

Płynąc do Wyszkowa, a może dalej do zalewu zegrzyńskiego, zatrzymaj się w Kamieńczyku, u ujścia Liwca. Sprawdź, czy może warto tu przyjechać na wczasy? Podobno jest tu bardzo dużo jodu. Nie przegap, jeżeli jesteś tu wiosną, w okresie lęgów, wielkiej różnorodności gatunków ptactwa na nadrzecznych łąkach. Rycyki, brodźce, czajki, sieweczki rzeczne czy obrożne, to chronione zagniazdowniki. Dobra lornetka jest konieczna do obejrzenia tych wspaniałości. Tylko prośba. Uważaj, chodząc po łące, na biegające po niej pisklęta bardzo dobrze maskujące się na tle trawy. Nie płosz tych ptaków, jest ich coraz mniej.

Jeżeli masz ochotę zobaczyć jak lodowiec uformował teren, jedź do Rząśnika, na Bagno Pulwy. Z bagna niewiele już zostało, bo człowiek przystosował ten teren do gospodarki łąkarskiej. Już w latach 30-tych ubiegłego wieku rozpoczęto melioracje tego terenu. Po wojnie zakończono te prace. Ale w pobliżu Wincentowa jest jeszcze trochę podmokłych terenów. Raj dla ptactwa. Wiosną myszołowów nie zliczysz, mają co jeść, gryzoni polnych bez liku. Bocianich gniazd tyle, ile słupów nieczynnej linii energetycznej.

W Porządziu w miejscowej szkole podstawowej okazja zobaczenia zbioru maszyn rolniczych. Teraz już takich praktycznie się nie używa. Jeżeli szkoła jest otwarta, to można poprosić o pokazanie wielu używanych kiedyś w tej okolicy sprzętów i narzędzi gospodarskich. Także narzędzia służące do wydobywania występującego tu torfu.

I znowu w tej okolicy nie sposób opędzić się od wspomnień Jeżeli spytasz miejscowych, kto to Emilia Plater, to odpowiedzą ci, że jej grób znajduje się tu właśnie. To tylko legenda, ale kto to wie?. Pewne jest natomiast, że tuż przed Porządziem, w Ochudnie przy samej drodze zobaczyć można zbiorową mogiłę żołnierzy rosyjskich z okresu I wojny światowej. W pobliżu zaczyna się "linia powstańców", przecinka leśna wykonana przez armię carską dla pilnowania ruchu powstańców styczniowych. Przy drodze Porządzie - Wola Mystkowska w lesie znajduje się cmentarz żołnierzy niemieckich i rosyjskich z tego samego okresu. Niewiele już zostało po nim śladów i tylko jakieś dobre dusze ustawią czasem wykonane prowizoryczne krzyże na zarysach grobów.

W okresie II wojny światowej tędy biegła granica między Rzeszą i GG. Ileż wspomnień można usłyszeć od miejscowych o tych czasach, tragicznych i śmiesznych, wesołych i gorzkich. O przemycie przez ówczesną "granicę", nielegalnym uboju, żeby przeżyć, o szmalcownikach i bohaterach, o ludzkich i nieludzkich okupantach.

W pobliżu znajduje się wieś Sieczychy, słynna z akcji Szarych Szeregów na miejscowy posterunek żandarmerii i śmiercią por. "Zośki".

Czy wyobrażasz sobie jakikolwiek region Polski bez miłośników koni? Jeżeli do nich należysz, to dobrze trafiłeś. Niekiedy w Wyszkowie, na ulicy, słychać tętent koni. To Wyszkowski Oddział 5 Pułku Ułanów Zasławskich uświetnia świąteczne parady. A co potrafi zdziałać ułan operując lancą czy szablą? - skóra cierpnie. Gdy porozmawiasz z członkami tego oddziału opowiedzą Ci o konnych podróżach po całym Mazowszu, o pielgrzymce do Częstochowy. Skuszew, Tulewo, Kamieńczyk, Wyszków – możesz wypożyczyć tu konie "pod wierzch" i spróbować dorównać tym kawalerzystom. Skorzystaj z przejażdżki konnej w tych miejscowościach.

Jeżeli uznasz, że warto zapoznać się bliżej z okolicami Wyszkowa, zapraszamy. Wytyczone w terenie szlaki piesze i rowerowe, możliwość popływania po Bugu jeszcze bardziej przybliżą ci, te nasze, piękne okolice. Zapraszamy na organizowane przez miejscowe organizacje ekologiczne i firmy turystyczne stałe imprezy krajoznawcze. Przyjedź, będziesz zadowolony.

Wracając do Warszawy proponuję drogę przez Serock. W Kręgach, tuż przy drodze pomnik pierwszego zestrzelonego pilota polskiego w II wojnie, por. Okrzeja zginął w tej okolicy w pierwszych dniach wojny. Przy dobrej pogodzie, z drogi tuż przed pomnikiem można zobaczyć zarysy Warszawy.

Do zobaczenia. Zapraszamy.
Wiesław Czapski

(Powrót do "Warto zobaczyć")