Klub Ekologiczny Wyszków

Materiał archiwalny z dnia 2002.04.19

List otwarty

do Burmistrza Wyszkowa Jana Malinowskiego.

 

 

 

Szanowny Panie Burmistrzu!

 

 

Od ośmiu lat pełni Pan zaszczytną funkcję Burmistrza naszego miasta.

Obserwacja efektów Pana długoletnich działań - szczególnie w dziedzinie turystycznego zagospodarowania walorów przyrodniczych naszego terenu -  nie nastraja optymistycznie a wręcz, budzi sprzeciw.

 

Nie możemy się pogodzić z faktem, z pozoru, banalnym. W odległości ok. 3 km w linii prostej od Pana siedziby, przy drodze do leśniczówki Fidest ścięto dąb. Spełniał on wymiarowe kryteria drzewa prawnie chronionego. Rósł tu ok. 200 lat. Wycięto go, ponieważ nie miał go kto wpisać do rejestru obiektów chronionych. Pana urzędnikom i Panu na tym nie zależy.

Powie Pan, że to leśnicy, prywatna własność. Zgoda. Tylko że istnieje zasada, że prawo ochrony przyrody ma być wykonywane w interesie publicznym niezależnie od woli lub nawet wbrew woli właściciela(opina prof. W. Radeckiego Instytut Nauk Prawnych PAN dla Gazety Wyborczej). Ścięto nasze drzewo. Pan jest za to odpowiedzialny.

 

Jest Pan, wraz z wybranymi przez nas radnymi, moralnie odpowiedzialny za zniszczenie przez leśników terenów w rejonie leśniczówki Fidest, ocenionych przez specjalistów jako spełniające warunki rezerwatu.

W 1997r. nie zapobiegł Pan decyzji wicewojewody ostrołeckiego Stanisława Kubła o "odstąpieniu od utworzenia rezerwatu Fidest". W efekcie leśnicy traktują ten wyjątkowy teren jak każdy inny las.

 

Nie chce Pan chronić unikatowej przyrody na terenie planowanego rezerwatu przyrody "Wrzosowiska mącznicowe na wydmach Lucynowsko - Mostowieckich". Czy na pewno może Pan twierdzić, że jedynym miejscem utworzenia zakładu zagospodarowania odpadów jest właśnie wskazane przez Pana miejsce w Mostówce? Jakie inne, alternatywne, lepsze ekologicznie miejsca lokalizacji zakładu Pan rozważał?

 

Kolejny problem - Nadbużański Park Krajobrazowy.

Jest nam znana Pana negatywna opinia na temat wpływu NPK na miasto i gminę. Opinia ta nie zmienia się od wielu lat.

Rok 1994 [za Wyszkowiakiem nr 50] "...ponieważ utworzenie Parku Krajobrazowego obwarowane jest wieloma zakazami i nakazami, których nałożenie zahamuje postęp w gminie...", "w ten sposób stworzymy skansen", "Projektowany park nie może ograniczać rozwoju miasta i gminy".

 

Rok 2000 [za Nowym Wyszkowiakiem nr47] "Proszę nie wyrażać się niepochlebnie o naszej gminie, bo my tu dużo robimy. ... nie mam nic przeciwko parkowi krajobrazowemu, ale jego granice są nie do przyjęcia, -Wyszków będzie skansenem ... . Podstawą naszego rozwoju jest infrastruktura techniczna. Stawiamy na rozwój małej przedsiębiorczości."

 

 

Gospodarcze wykorzystanie walorów przyrodniczych naszego terenu jest jednym z podstawowych celów strategii Gminy. Tymczasem  opracowane w 1995 trasy szlaków turystycznych, częściowo wyznaczone w terenie, są utajnione przed turystami - w żadnej publikacji  nie można o nich poczytać, pewnie dlatego by nie było tu "skansenu". Jakiej formy komunikacji z Panem powinny używać stowarzyszenia ekologiczne i regionalne, by zechciał Pan udzielić odpowiedzi na propozycje zagospodarowania walorów turystycznych naszych okolic? Czy propozycje takiego zagospodarowania przesłane Panu w październiku ub.r., a później opublikowane w Nowym Wyszkowiaku nie zasługują na odpowiedź? Nie interesują Pana ludzie reprezentowani n.p. przez Klub Ekologiczny? Nie jest Panu potrzebna ich społeczna opinia i pomoc?

 

Kiedy i ile funduszy związanych z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej zamierza Pan pozyskać dla wsparcia turystycznego zagospodarowania okolic Wyszkowa? Czy zaplanował Pan w budżecie gminy wpływy z tych funduszy?

 

Czy zdaje Pan sobie sprawę, że ogromną liczbę mieszkańców Warszawy "ciągnie" nie do Wyszkowa i jego okolic, a do przyrody wokół Wyszkowa? Przyroda (odpowiednio pielęgnowana i czczona) daje ogromny pieniądz. Bo z turystyki żyje całe miasto, bo turystyka, krajoznawcza oferta, mistyczny walor coraz rzadszego w dzisiejszych czasach piękna, zorganizowana rzecz jasna z głową na karku i odpowiednim ilorazem inteligencji, to ratunek dla takiej aglomeracji przebrzmiałych szans, jaką jest nasz Wyszków. Za Pana kadencji "padły"  wszystkie wielkie zakłady  -  "duma Wyszkowa", a została przyroda, której Pan swoją działalnością tak zagraża.

 

Panie Burmistrzu, jesteśmy bardzo rozczarowani i niezadowoleni z Pana działalności, z krótkowzroczności i braku wyobraźni w kształtowaniu krajobrazu ziemi wyszkowskiej. Powinniśmy być Edenem (między innymi dla Warszawy), a możemy nieoczekiwanie stać się wybetonowanym i paskudnym miejscem gdzieś nad Bugiem.

Prosimy, by Pan pamiętał, że przyrodniczy walor naszych terenów  można bezpowrotnie zniszczyć paroma decyzjami. Niech ścięty dąb przy drodze do leśniczówki Fidest będzie przykładem na nieodwracalność zbrodniczych postanowień i symbolem Pana obojętności względem przyrody.

 

 

 

Wyszków 2002-04-19

 

 

 

 

List podpisany przez:

 

Wiesław Czapski

Ludwik Maciąg

Roman Składanowski

Marek Głowacki

Leon Gruzd

Renata Kmiecik

Krystyna Szostek - Radkowa

Janusz Bielski

Gizela Mazurek Szczuka

Maciej Mioduchowski

Andrzej Eychler

Roman Dryll

Barbara Brylska

 

(powrót do "Ochrony Przyrody")